Teksty na każdy temat (Reklama: ,)

Jonnie Goodboy siedział skulony, z brodą opartą na kolanach, obejmując rękami nogi, i nieruchomym wzrokiem wpatrywał się w dogasające ognisko. Chrissie leżała na brzuchu obok, leniwie rozgryzając białymi zębami pestki wielkiego słonecznika. Od czasu do czasu spoglądała na Jonniego nieco zaintrygowana. Nigdy nie widziała go płaczącego, nawet gdy był małym chłopcem. Wiedziała, że kochał ojca, ale był zawsze tak opanowany i tak wyniosły, że niemal zimny. Czy możliwe, żeby ten przystojny chłopak żywił jakieś uczucia także i do niej? Swoich uczuć była pewna. Gdyby mu się coś stało, rzuciłaby się w przepaść z urwiska, na które czasami zapędzali dzikie bydło, żeby je łatwiej zabić. Życie bez niego byłoby nie do zniesienia. A może jednak trochę go obchodziła?

(Reklama: )